Feeds:
Wpisy
Komentarze

Jeśli chcecie uczyć się niełatwej sztuki reportażu, jeśli szukacie inspiracji, reporterskich metod pracy, jeśli fascynuje Was drugie dno wydarzeń, uważne patrzenie na rzeczy pozornie oczywiste – zapraszamy na warsztaty reporterskie „Literackiego atlasu Polski. Reportaży”. Będziecie mieli okazję uczyć się od najlepszych polskich reportażystów.

Czytaj dalej »

Reklamy

Przed nami nowa edycja „Literackiego atlasu Polski. Reportaży”. Już niedługo ruszymy także z nową wersją bloga, na którym toczyć się będzie reporterskie życie – będziecie mogli zamieszczać fragmenty swoich reportaży, dzielić się wypracowanymi metodami pracy a także przeczytać porady profesjonalistów.

To wszystko, i trochę więcej, już niedługo.

Zaczynamy prezentację Waszych reportaży, nad którymi pracowaliście przez cały rok w „Literackim atlasie Polski. Reportażach”. O ocenę i komentarze do Waszych prac poprosiliśmy między innymi uznanych reportażystów Olgę Stanisławską i Witolda Szabłowskiego.

Olga Stanisławska

Zamieszczamy pierwszą część prac, pozostałe reportaże zostaną opublikowane w późniejszym czasie. Oczywiście wciąż macie możliwość komentowania pod każdym wpisem opublikowanych prac.

Witold Szabłowski

Reportaże znajdują się poniżej.Zapraszamy do lektury!

„Mamy swój wehikuł czasu – wędrówki po śladach minionych lat”

DO ROZMOWY NA TEMAT HISTORII, KULTURY, OBYCZAJÓW ZAANGAŻOWALIŚMY STARSZYCH MIESZKAŃCÓW MIASTA. PRZEPROWADZILIŚMY 20 WYWIADÓW. ZE  WSPOMNIEŃ WYŁONIŁ SIĘ BARWNY OBRAZ INNYCH ULIC, SKWERÓW, PARKÓW, LUDZI MINIONEJ EPOKI. MY KONFRONTOWALIŚMY TE OPOWIEŚCI ZE WSPÓŁCZESNĄ BYDGOSZCZĄ. CIEKAWIŁY NAS ZMIANY ZACHODZĄCE PRZEZ LATA A ŚLADY NA JAKIE TRAFILIŚMY DOPROWADZIŁY  DO POSTACI KULTURY – BOHDANA BUTENKI I JEREMIEGO PRZYBORY.

Pracę rozpoczynamy od konstrukcji własnego „wehikułu czasu”. Przygotowujemy się starannie. Redagujemy pytania, umawiamy się na rozmowy. I zaczynamy naszą podróż po śladach minionych lat …

Słuchamy opowieści o naszym mieście wydobywane z pamięci przez pradziadków, dziadków, sąsiadów – mieszkańców pamiętających Bydgoszcz sprzed wielu lat. Zamykamy oczy i widzimy Stare Miasto i Śródmieście. Pytania, które zadajemy, mają wprowadzić nas  w krąg dawnej kultury i obyczajów.

Kapcie, szklanka herbaty, kartka, długopis i prababcia Oskara Zality – pani Rozalia Głowińska może rozpocząć opowieść. Odpowiada na pytania, barwnie przedstawiajac wygląd miasta. Dowiadujemy się, że torami, jakich już dzisaj nie ma, właśnie jedzie tramwaj. Mknie ulicami, po których i my dzisiaj chodzimy, ale od bardzo dawna tory na nich już tylko rdzewieją.

Czytaj dalej »

Kobieta zmienną jest

Jako ojciec bywa nieco humorzasty i surowy, w pracy profesjonalista, przez mieszkańców Białegostoku postrzegany jako kontrowersyjny indywidualista na rowerze.

– Artyści rządzą się swoimi prawami – twierdzi Andrzej Petelski, telewizyjny współpracownik Koronkiewicza, a przede wszystkim męski kolega.

Wymagający ojciec artysta


Do sali 23 w Publicznym Gimnazjum nr 3 w Białymstoku wchodzi pewnym krokiem Ania, córka artysty. Grupa początkujących reportażystów zadaje wiele pytań na temat twórczości jej ojca, a także ich wzajemnych relacji. Ania jest doskonale przygotowana do odpowiedzi. Zna dorobek artystyczny ojca i chwała jej za to. W końcu proszę Anię by w 3 słowach opisała tatę.

Kobieta zmienną jest. Tato potrafi wcielać się w różne postacie. Kiedyś w przedszkolu grał Królewnę Śnieżkę, a zmienna jest. Bo ma humory – odpowiada Ania.

Czytaj dalej »

„A on odpowiadając, rzekł im: Powiadam wam, jeśliby ci milczeli, wnet kamienie wołać będą” – Łuk. 19:40…

W tym roku szkolnym program „zielonej szkoły” przewidywał zwiedzenie zachodniej części Ukrainy. Celem tej wyprawy było poznanie miejsc opisanych w „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Jechaliśmy na Ukrainę – na Podole, by zobaczyć, ile tam Polski zostało. Jechaliśmy, by zobaczyć milczące pamiątki historii naszej ojczyzny. Bo jak mówią słowa Ewangelii Świętego Łukasza, przytaczane wielokrotnie  zwłaszcza, w odniesieniu do naszej historii na Wschodzie: „ gdy ludzie milkną, kamienie wołać będą”.

Jest ciepły maj 2010 r. Przekraczamy wschodnią granicę Polski. Ukraina… Udajemy się na wędrówkę śladami bohaterów „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Mijamy rozległe łąki, szerokie rozlewiska rzeczne, ubogie zabudowania, niektóre naprawdę w fatalnym stanie, ślady starego cmentarza z nagrobkami ozdobionymi krzyżami o zaokrąglonych ramionach, zdewastowane kościoły. Ziemia dawnej Rzeczypospolitej.

To właśnie tędy, przez drogi i bezdroża pędzili konno Skrzetuski, Wołodyjowski, Zagłoba. To tutaj tęskniły  za swoimi wybrankami Helena i Basia.  A teraz ja, po kilkuset latach, przemierzam te same drogi między miejscowościami znanymi mi dotąd tylko z utworów Sienkiewicza: Żółkiew, Drohobycz, Olesko, Krzemieniec, Kamieniec Podolski, Chocim, Lwów .

Wśród wymienionych miejscowości moje szczególne zainteresowanie budzi Drohobycz i Kamieniec Podolski.

Kamieniec Podolski

Czytaj dalej »

Toruń bez wątpienia jest miastem studentów. Każdego dnia mijamy ich na ulicy, w autobusie, sklepie. Zastanawiający jest fakt, czy 60 lat temu Torunianie zdawali sobie sprawę z tego, że mijany student o jasnych, łagodnych oczach to przyszłość polskiej poezji?

Ciepły wiosenny dzień, słońce niepewnie rzuca promienie na rząd kamieniczek ul. Szerokiej. Piękna starówka miasta z mnóstwem sklepów, kawiarni, kwiaciarni, ale przede wszystkim mknących nie wiadomo gdzie ludzi. Na ścianach budynków – billboardy, plakaty, które nie pozwalają skupić myśli na doczesnych sprawach, tłumiące ochotę na okazanie uczuć. Mieszkańcy dużych miast otruli się komercją płynącą z mediów. Kto z nas zatem nie zna serialu „M jak miłość”, a przy tym nazwisk Kożuchowska czy Koroniewska, aktorek pochodzących z Torunia, a grających w tym serialu?  Czy nie możemy więc pamiętać o Herbercie?

Czytaj dalej »